Ustawiasz wszystkich do zdjęcia, prosisz o szeroki uśmiech, naciskasz spust migawki i… ogniste spojrzenia modeli sprawiają, że efekt wygląda jak z horroru? Poznaj sprytne sposoby na usuwanie efektu czerwonych oczu z fotografii.
Skąd biorą się czerwone oczy na zdjęciach?
Winę za powstanie efektu czerwonych oczu ponosisz nie tyle Ty, co niedostatecznie oświetlony kadr. Jest wynikiem konieczności wspomagania się lampą błyskową. Co się dzieje, gdy flesz znajduje się zbyt blisko ludzkiego oka, które jest przyzwyczajone do ciemnego otoczenia? Światło dociera do źrenic, które przy takim oświetleniu są zawsze zwężone, aby maksymalnie wyostrzyć obraz na siatkówce. Błysk nie zatrzymuje się jednak w tym miejscu, lecz dociera aż do znajdującej się głębiej naczyniówki i odbija się od niej rykoszetem, wracając wprost do aparatu. Jako że tkanka ta jest mocno ukrwiona, aparat rejestruje oko jako czerwone – zagadka rozwiązana.
Jak robić zdjęcia, by uniknąć czerwonych oczu?
Niektóre aparaty dysponują wbudowaną opcją cyfrowej redukcji czerwonych oczu, która ma za zadanie zminimalizować ryzyko powstania tego efektu. Działa ona na zasadzie tzw. przedbłysku. Przed zrobieniem zdjęcia lampa błyskowa emituje kilka superkrótkich błysków, które powodują skurczenie źrenicy oka. W ten sposób przyzwyczaja się ona do sztucznego światła, zatem jest gotowa na to towarzyszące naciśnięciu spustu migawki.
W zminimalizowaniu ryzyka powstania efektu czerwonych oczu na fotografii pomogą Ci również następujące tricki:
- podniesienie lampy błyskowej, aby nie była skierowana wprost na oczy modela,
- odsunięcie obiektywu od twarzy fotografowanej osoby,
- doświetlenie kadru w inny sposób niż fleszem, np. poprzez zastosowanie w pomieszczeniu dodatkowych lamp,
- pozowanie ze wzrokiem skierowanym poza obiektyw – żeby światło lampy nie trafiało prostu do oka.
Usuwanie efektu czerwonych oczu w postprodukcji
Nawet jeśli zapomnisz o powyższych wskazówkach podczas robienia zdjęć, to jeszcze nie koniec świata. Każdy program graficzny dysponuje funkcją przeznaczoną do usuwania tego efektu w postprodukcji. Zazwyczaj jest to opcja w pełni zautomatyzowana, co oznacza, że Twoja rola sprowadza się w zasadzie tylko do kliknięcia w jeden przycisk – i gotowe. Czasem konieczne może się okazać nakierowanie pędzla na obszar objęty efektem czerwonych oczu. Ale nawet wtedy przyjdzie Ci najpewniej jedynie dobrze wycelować i wykonać jedno kliknięcie.